Centrum Badań i Analiz

Badania, analizy, opracowania, raporty i komunikaty

Filtruj


Aktualności

Wydarzenia i komunikaty



W przyszłym roku po raz pierwszy w historii III RP wydatki sektora publicznego spadną poniżej 40% PKB – zapowiedział Minister Finansów Mateusz Szczurek. Według danych Eurostatu, na koniec 2013 r. ta relacja wyniosła 41,9%. Podstawowe pytanie brzmi: czy zapowiedziany przez Ministra spadek będzie miał trwały charakter, czy też jest to tylko krótkotrwałe wahnięcie? Kluczem do odpowiedzi są zmiany demograficzne oraz polityka rządu, zwłaszcza w sferze systemu ubezpieczeń społecznych.

Prognozowany spadek relacji wydatków publicznych wobec PKB to dobra wiadomość dla sektora prywatnego, z wielu względów. Po pierwsze, zmniejsza ryzyko dalszego wzrostu danin publicznych, a więc zmniejsza niepewność dotyczącą np. szacowania opłacalności inwestycji. Po drugie, dyscyplina po stronie wydatkowej może stać się impulsem do zwiększenia efektywności państwowych zakupów i transferów, co także zapowiadał Minister Finansów. Mniejszy udział wydatków publicznych w PKB oznacza m.in. niższy efekt wypierania prywatnych inwestycji przez publiczne oraz zmniejszenie skali innych zniekształceń w gospodarce, co w średnim i dłuższym okresie korzystnie wpływa na wzrost gospodarczy.

Najważniejsze pytanie w tej kwestii brzmi: czy obserwowany spadek relacji wydatków publicznych do PKB jest zjawiskiem krótkotrwałym, czy też na stałe uda się utrzymać je poniżej 40% PKB? Międzynarodowy Fundusz Walutowy jest mniej optymistyczny w tej materii i spodziewa się stabilizacji wydatków Sektora Finansów Publicznych w granicach 40–41% PKB. Horyzont tej projekcji kończy się na 2019 r., tymczasem – według wielu ekonomistów – Polska doświadczy silnego spowolnienia wzrostu gospodarczego po 2020 r.
 
Istnieje co najmniej kilka poważnych czynników, które będą hamować tempo przyrostu produkcji. W największym skrócie są to: demografia i emigracja, niska innowacyjność oraz niska stopa prywatnych inwestycji. Dodatkowo po 2020 r. wygaśnie tzw. efekt popytowy związany z wydatkowaniem środków UE – czyli ich pozytywny wpływ na PKB oraz zatrudnienie w krótkim terminie. Wielką niewiadomą jest to, czy inwestycje współfinansowane przez UE trwale poprawią tempo wzrostu gospodarczego, m.in. poprzez wzrost kapitału ludzkiego, zwiększenie potencjału innowacyjnego, poprawę instytucji itp.
 
Te wszystkie czynniki będą negatywnie oddziaływać na dochodową stronę finansów publicznych, które jednocześnie znajdą się pod coraz większą presją wydatków na emerytury, a także na ochronę zdrowia. Ograniczenie składki trafiającej do OFE oraz umorzenie obligacji Skarbu Państwa w posiadaniu funduszy poprawiło równowagę finansów publicznych w krótkim okresie (niższe potrzeby pożyczkowe), ale kosztem przyrostu wydatków w średnim i długim okresie (wzrost zobowiązań FUS).
 
Ponadto rząd zapowiedział kolejny etap demontażu systemu emerytalnego o zdefiniowanej składce, tym razem w zakresie I filara (ZUS). Wielkość stopy waloryzacji w systemie o zdefiniowanej składce jest kluczowym czynnikiem warunkującym jego długookresową (aktuarialną) równowagę, w przeciwieństwie do np. podwyżki składek ZUS (wtedy wyższym wpływom odpowiadają wyższe zobowiązania wobec przyszłych emerytów). Wprowadzenie waloryzacji kwotowo-procentowej w roku 2015 zwiększy wydatki na emerytury o 1,7 mld zł, ale negatywny skutek dla finansów publicznych będzie się powiększał w czasie, gdyż ta dodatkowa kwota także będzie podlegała waloryzacji w kolejnych latach. Jeszcze większa nierównowaga pojawi się w przypadku, gdyby to tymczasowe rozwiązanie zostało utrzymane.
 
Korzystnych wniosków dla finansów publicznych w kolejnych latach nie przynosi także ocena Najwyższej Izby Kontroli. Badając wykonanie budżetu państwa za 2013 r., NIK oceniła, że dokonane ograniczenie wydatków nie miało charakteru strukturalnego, a jedynie doraźny. Według NIK, dysponenci mieli tylko kilka dni na przedstawienie propozycji zmian w limitach wydatków, co nie służyło ich systemowemu porządkowaniu i poprawie efektywności. Należy dodać, że w podobny sposób rząd szukał oszczędności w latach 2009–2010.
 
Z powodu obaw o wzrost jawnego długu publicznego rząd wypycha część wydatków publicznych poza statystyki, czego koronnym przykładem jest Krajowy Fundusz Drogowy. Choć obligacje emitowane w celu finansowania infrastruktury nie są zaliczane do długu instytucji rządowych i samorządowych, to są gwarantowane przez Skarb Państwa, a zatem obciążają podatników. W 2012 r. wartość zobowiązań Skarbu Państwa z tytułu uplasowanych obligacji na rzecz KFD wyniosła ponad 40 mld zł.
 
Lista podobnych przykładów jest dłuższa – najnowszy stanowi Fundusz Infrastruktury Samorządowej, który ma pomóc finansować inwestycje samorządowe. Powyższe fakty każą z wielką ostrożnością przyjmować optymistyczne prognozy rządu, według którego udział państwa w gospodarce maleje i, co więcej, trend ten miałby się utrzymać w najbliższych latach.

Damian Olko, Ekspert ds. badań i analiz
Pracodawcy RP


Wszelkie prawa zastrzeżone © Pracodawcy RP 2014

Strony WWW CMS | Pozycjonowanie | Agencja Interaktywna Poznań | Webster-Studio
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.